fbpx

7 wskazówek jak rozpocząć przygodę z siłownią

Pandemia po raz kolejny jest w odwrocie. Nie wiadomo na jak długo, ale na szczęście siłownie i wszystkie obiekty sportowe zostały ponownie otwarte dla wszystkich osób pragnących pracować nad swoją sylwetką, kondycją i sprawnością. Wielu z nas jest już zmęczonych wykonywaniem wszystkich codziennych zadań z poziomu swojego mieszkania. W związku z tym możliwość potrenowania na siłowni lub innym obiekcie sportowym brzmi całkiem atrakcyjnie i to jest właśnie ten moment, w którym prawdopodobnie podejmiesz decyzję, że pora ruszyć na siłkę! Problem polega na tym, że nie wiesz totalnie jak się do tego zabrać. Jak się przygotować, co wziąć ze sobą, jak zaplanować sobie regularne i sensowne sesje treningowe, żeby po tygodniu nie rzucić tego pomysłu w kąt?

Postanowiłem ułatwić Ci start przygotowując kilka najważniejszych porad, które zdecydowanie pomogą Ci postawić pierwsze kroki na siłowni lub w klubie fitness.

Kup karnet

Najważniejszy jest ten pierwszy krok, więc KUP KARNET! Jak podpiszesz umowę i wykupisz członkostwo, to przyjmiesz zobowiązanie finansowe. Nie ma nic gorszego jak marnowanie pieniędzy. Teraz już trzeba chodzić, bo przepadnie. Wiem, że na niektórych to może nie działać, ale jednak większość ludzi nie lubi bezsensownych wydatków. Jak możesz opłacić karnet z góry za okres miesiąca, trzech miesięcy lub roku to nawet lepiej, bo będzie to stanowić ten minimalny czas, na który się zobowiążesz. Przynajmniej finansowo.

Zacznij od specjalisty

Nie udawaj, że wiesz co jest grane. Każdy kiedyś zaczynał i to żaden wstyd poprosić o pomoc specjalistę. Ba! Powiem nawet, że to będzie bardzo odpowiedzialne i dojrzałe z Twojej strony. Jeśli znasz jakiegoś trenera, to poproś go o pomoc. Jeśli masz ograniczone środki finansowe, to poproś o pomoc instruktora na siłowni. Oni są tam właśnie po to, żeby wytłumaczyć Ci jak działają sprzęty na siłowni, jak sobie ułożyć prosty plan na trening lub jak wykonać poprawnie ćwiczenie, żeby się nie zabić. Możesz też zainwestować niewielka kwotę w gotowe plany treningowe dostępne w Internecie. Tutaj natomiast celowałbym w jakichś doświadczonych specjalistów lub duże portale sportowe. Nie szukaj pomocy na forach internetowych, bo nie wiesz kto tak naprawdę Ci doradza. Fajnie jakby internetowy plan zawierał instruktaż wideo do wykonywanych ćwiczeń, bo skąd masz wiedzieć jak to zrobić dobrze.

Jak wiesz, że masz pewne ograniczenia ruchowe lub problemy ze stawami, mięśniami, kręgosłupem, to warto przed siłownią wybrać się do dobrego fizjoterapeuty. Nie masażysty – fizjoterapeuty. Pomoże Ci ustalić na czym polega problem, jakie ćwiczenia robić, a jakich ruchów unikać, żeby nie zrobić sobie krzywdy.

Wreszcie jeśli masz większe lub mniejsze możliwości finansowe, najlepsze co możesz zrobić to zacząć przygodę z siłownią z trenerem personalnym (HEJKA). Serio, nie ma nic lepszego jak trening skrojony na miarę, dokładnie pod Ciebie, pod Twoje cele, pod Twoje możliwości i preferencje. Kilka spotkań z trenerem spowoduje, że nagle cała wizja pracy nad Twoim ciałem stanie się bardzo klarowna i atrakcyjna.

Ustal plan działania

Jesteś pierwszy raz w obiekcie, w którym realizuje się długofalowe założenia i postępuje według wcześniej ustalonego schematu. Musisz mieć pomysł na to, co chcesz zrobić. Ustal, ile możesz przeznaczyć czasu na trening, na rozwinięciu jakich umiejętności Ci najbardziej zależy, na których częściach swojego ciała chcesz najbardziej się skupić oraz ile dni w tygodniu możesz przeznaczyć na trening. To podstawowe informacje do ułożenia bardzo prostego planu treningowego. Przychodząc bez planu i bez pomysłu zmarnujesz czas, trochę się poszwendasz po obiekcie, pokręcisz na rowerku stacjonarnym i wrócisz do domu. W efekcie czego przestaniesz chodzić na siłownię, bo będziesz się czuć tam nieswojo lub po prostu będzie to nudne. Jeśli znasz kogoś zaufanego w tej dziedzinie to poproś go o pomoc przy ułożeniu planu. Jeśli nie, to patrz punkt 2.

Skompletuj strój

Jest to dla mnie ciekawe zjawisko, ale naprawdę dla wielu osób ten aspekt wiąże się ze sporym stresem. Osoby, które przychodzą do mnie na pierwszy trening personalny bardzo często pytają się jak mają się ubrać lub wymieniając części garderoby, proszą o poradę. Tak naprawdę wszystko zależy od tego, czego szukasz na siłowni. Czy potrzebujesz się pokazać i zrobić na kimś wrażenie, czy popracować nad swoim ciałem. Szczególnie jeśli zaczynasz, to nie wydawałbym 1000 zł na nowiutki set od Nike, bo w absolutnie niczym Ci on nie pomoże.

Na początku przygody na siłowni potrzebujesz krótkie, sportowe spodenki/legginsy, zwykłą koszulkę bawełnianą lub na ramiączkach i jakieś wygodne buty, najlepiej na płaskiej podeszwie. Nie jest istotna marka oraz cena. Ma Ci być wygodnie, ubranie nie może krępować ruchów oraz Ty masz się czuć w tym stroju dobrze. Z czasem, jak określisz swoją ścieżkę sportową i Twój staż treningowy będzie trochę dłuższy, to zaczniesz zauważać jakich elementów stroju Ci brakuje lub które z nich należy zamienić na bardziej profesjonalne. Znasz powiedzenie: „mnóstwo sprzętu, zero talentu”? To tylko ubranie. Ono nie jest tam najistotniejsze.

Znajdź kompana (żywego lub elektronicznego)

Zewnętrzna motywacja odgrywa ogromną rolę w treningu. To dzięki niej możesz wpłynąć na długość i jakość pojedynczej sesji treningowej, ale także na częstotliwość i regularność chodzenia na siłownię. Jednak dla każdego z nas motorem napędowym mogą być zupełnie inne bodźce. Dla niektórych doskonałym rozwiązaniem jest znalezienie kompana treningowego. Tutaj najlepiej by było wybrać osobę na podobnym poziomie lub bardziej zaawansowaną. Z osobą na podobnym poziomie będziecie razem przechodzić przez podobne problemy i przeszkody, a trenując z kimś bardziej zaawansowanym możesz się sporo nauczyć. Jednak często już sama obecność tej drugiej osoby motywuje nas do wyjścia na siłownię, gdy nam się nie chce, ponieważ jesteście umówieni w konkretny dzień o konkretnej godzinie. Sam trening też będzie często dłuższy i intensywniejszy, bo samemu łatwo się oszukać, ale przed kimś trochę ciężej to ukryć. Inni z kolei preferują trening sam na sam i tutaj właśnie polecam kompana elektronicznego. To nic innego jak słuchawki na uszach, w których leci energetyczna i pobudzająca Cię muzyka, jakiś podcast albo ścieżka dźwiękowa z filmu „Rocky”. Z muzyką lub z partnerem treningowym nie będzie obijania się!

Zacznij na spokojnie

Nie szalej! Nie od razu Rzym zbudowano. Ja wiem, że chcesz na starcie być na poziomie profesjonalisty, żeby wrzucać motywacyjne filmiki na Instagram, ale każdy kiedyś zaczynał. Daj sobie czas. Stopniowo i ostrożnie podnoś poprzeczkę, adekwatnie do wzrostu Twoich parametrów sportowych. Tak samo jak nagle Twoje ciało nie zaczęło szwankować, tak samo gwałtownie nie wskoczy na poziom zaawansowany. Zdolności adaptacyjne naszego organizmu są niesamowite, ale musisz dać im szansę. Nie zrób sobie krzywdy już na samym początku.

Skup się na rzeczach ważnych

Wiesz co jest najważniejsze w treningu? Systematyka, konsekwencja i cierpliwość. Rób swoje, ćwicz wytrwale i realizuj założenia swojego planu. Tak długo jak widzisz pozytywne efekty i wpływ treningu, tak długo jest on dla Ciebie korzystny. Wolny progres to wciąż progres. Nie oglądaj się na innych. Skup się również na podstawach. Bazowych ćwiczeniach, które dają podwaliny pod bardziej złożone elementy.

Podsumowując

Wiesz zatem co jest najmniej istotne na początku Twojej przygody z siłownią? Profesjonalny strój, worek suplementów, dziwne i skomplikowane ćwiczenia podpatrzone na Instagramie. W najlepszym przypadku da to jedynie złudne poczucie wyższości. W najgorszym może prowadzić do kontuzji, problemów zdrowotnych i przerwy w treningach, zanim dobrze się zaczęły. Szczególnie mam tutaj na myśli próby naśladowania ćwiczeń wykonywanych przez profesjonalistów lub niedoświadczonych użytkowników siłowni, którzy chętnie dzielą się swoją niewiedzą. Jak czegoś nie rozumiesz, to dla swojego bezpieczeństwa staraj się tego unikać.

Dodaj komentarz

Przewiń do góry