fbpx

Jak zmotywować się do działania, kiedy się nie chce

To nie będzie artykuł z cyklu “kiedy ci się nie chce nic robić, to zaciśnij zęby i zrób dwa razy więcej”. Na mnie takie rady zupełnie nie działają i tobie też nie mam zamiaru mydlić nimi oczu.

Pierwszy i najważniejszy krok to zidentyfikowanie jaka jest przyczyna braku chęci do działania? Czy wynika na przykład z przepracowania? Czy zadanie do wykonania jest niezgodne z osobistymi wartościami i stąd opór? Najczęściej brak chęci do działania w okresie jesienno-zimowym jest dość typowy dla większości osób. Krótsze dni, mniej słońca, chłód i ponura aura na zewnątrz nie zachęcają do nadmiernej aktywności. Brak dłuższego urlopu w ostatnich miesiącach również nie pomaga, w grę wchodzi zmęczenie i znużenie. Dodatkowo w tym roku mamy do czynienia z wyjątkowo niesprzyjającymi okolicznościami. Obostrzenia sprawiają, że życie często toczy się w czterech ścianach, brakuje kontaktów społecznych i różnorodności w naszej codzienności. Organizm w naturalny sposób szykuje się do okresu zimowego. W dawnych czasach był to okres głodu i chłodu. Należało więc zrobić zapas energii w postaci tkanki tłuszczowej i oszczędzać się – mniej ruchu więcej leżenia. Znajome? 😉

Wiosną i latem żyje i odchudza się łatwiej. Okres jesienno – zimowy to już inna bajka. Nawet do pisania tego tekstu zabieram się jak pies do jeża, bo najchętniej zawinęłabym się w koc niczym ludzka tortilla i zaległa przed Netflixem (Gambit królowej…i wszystko jasne), ale nie. Nie zrobię dziś tego. Udało mi się zmotywować i piszę. W dalszej części tekstu zdradzę ci jak przełamać ten marazm.

Najpierw odpoczynek

Jeśli powodem niechęci jest przepracowanie, najlepszą i najprostszą radą jest odpocząć. Choć wiem, że dla pracusiów nie jest to wcale łatwe. Zazwyczaj wpadają w błędne koło: “odpocznę jak wszystko będzie zrobione”. Niestety nigdy “wszystkiego” nie damy rady zrobić. Duże projekty warto dzielić na małe zadania do wykonania, a pomiędzy nimi odpoczywać bezkarnie! Odpoczynek też jest produktywny, pozwala zebrać myśli i siły do działania. Sprawia, że stajemy się bardziej kreatywni, skupieni a praca idzie szybciej.

Zjedz tę żabę

Sposób numer dwa polega na zrobieniu tej najbardziej niechcianej czynności w pierwszej kolejności z rana. Ta strategia pozwala uniknąć odwlekania, zanim mózg się na dobre dobudzi i połapie co zamierzasz zrobić. Zanim zacznie Cię przekonywać, że jednak nie, nie, nie on wcale nie ma ochoty na … i tu wstaw (pracę, trening, przygotowanie posiłków, ważny telefon…). Zanim się połapiesz masz już to zrobione! Bardzo lubię tę metodę i często z niej korzystam. Wykonanie niechcianego zadania z rana pozwala nam zachować zasoby psychoenergetyczne, bo zamiast tracić je na zastanawianie się kiedy to zrobić, szukanie wymówek itp. wykonujesz to, co jest do zrobienia i masz mnóstwo przestrzeni, satysfakcji i energii na kolejne “taski’.

Odczep się od siebie

Wstać rano, zrobić przedziałek i się odpieprzyć od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo, nie ustawiać sobie za wysoko poprzeczki i narzucać planów, którym nie można sprostać. Bez egoizmu, ale bardzo starannie, dbać o siebie i swoje własne uczucia. Poświęcać się temu co sprawia przyjemność. Ja zapisuje rano, co mam zrobić. A chwilę potem skreślam połowę.”

Świętej pamięci profesor Osiatyński, autor powyższych słów wiedział co mówi. Mamy tendencję do stawiania sobie niesamowicie wygórowanych celów. Chcemy dawać z siebie 200%. Jednak warto mierzyć siły na zamiary. A sezonowe osłabienie może sprawiać, że zasoby psychoenergetyczne są na niższym poziomie. Dlatego nie przeciążaj się nadmiernie w tym okresie. Kobiety dodatkowo powinny dostosowywać poziom trudności zadań do fazy cyklu miesiączkowego.

Monitoruj postępy

Kiedy już wykreślisz rzeczy zbędne, monitoruj wykonywanie tego, co pozostało. Pomocne mogą być narzędzia typu habit tracker. Na moim blogu znajdziesz “koło nawyków” do pobrania. Pomoże ci ono śledzić swoje postępy i zadbać o regularność niezależnie od wielkości zadań. Jak na dłoni zobaczysz jak na przestrzeni 30 dni małe kroki robią dużą różnicę. Narzędzie to polecam szczególnie perfekcjonistom i osobom, które mają tendencje do myślenia zero-jedynkowego.

Zadeklaruj się w grupie

Wiesz dlaczego przeróżne wyzwania w internecie są tak popularne? Bo zadeklarowanie się w grupie osób, że zamierza się coś robić, naprawdę działa! Wsparcie społeczne ma niesamowitą moc. Jeśli więc zamierzasz podjąć działania opowiedz o tym komuś, będziesz mieć motywację by dotrzymać słowa.

Przypomnij sobie swoje “dlaczego” i wybierz swoje “trudne”

Czasami bywa tak, że bardzo nam na czymś zależy, a mimo to nie potrafimy się zabrać do pracy. Dlatego warto sobie przypominać, a najlepiej zapisać na kartce i często czytać, dlaczego chcemy robić pewne rzeczy? Dlaczego to jest dla nas ważne? Zazwyczaj dlatego, że chcemy być w innym miejscu niż dotychczas byliśmy. Doświadczamy pewnej niewygody i pragniemy zmiany. Kiedy już przypomnisz sobie dlaczego chcesz coś zmienić, łatwiej będzie ci wybrać to, co wydaje się teraz “trudne”, bo będziesz posiadać jaśniejszą wizję tego, dokąd cię to ma zaprowadzić. Powodzenia!

Dodaj komentarz

Przewiń do góry