fbpx

Pourlopowe powroty na zdrowsze tory

Powroty, te małe i duże bywają trudne. Powroty z wakacji, powroty do szkoły oraz powroty do zdrowych nawyków, kiedy sprawy wymknęły się spod kontroli (czemu może sprzyjać wakacyjna atmosfera).  O wrześniu, w branży psychodietetycznej mówimy, że to mały styczeń. To właśnie koniec lata jest się dla wielu osób symbolicznym powrotem do pracy nad sobą po wakacyjnym odpoczynku.

Czy jest się czego obawiać?

Nie ma w tym nic złego, o ile nie popadamy zbyt duże skrajności i o ile nie rządzą nami wyrzuty sumienia. Odkąd zmieniłam swoje nawyki żywieniowe z ulgą witam powroty do domu po wakacyjnych przygodach. Najłatwiej jest utrzymać wypracowane nawyki w stałym środowisku. W domu, w pracy, w szkole, na siłowni a nawet w samochodzie można mieć swój stały zestaw nawyków i szybko o nich zapominać gdy jesteśmy poza naszym środowiskiem. Wakacje i nowe środowisko, nowa rutyna często sprawiają, że szybko zapominamy o ciężko wypracowanych zachowaniach i dajemy się ponieść większej swobodzie. Odpoczynek należy się każdemu. Regeneracja jest niezbędnym elementem zdrowego stylu życia, czasami jednak zmienia się zbyt duże rozluźnienie i ciężko “wrócić na dobre tory”.

Przed wakacjami się „nie opłaca”

Zagaiłam ostatnio do znajomej, czy korzysta często z rowerka stacjonarnego, który stał na widocznym miejscu w salonie. Nie – odpowiedziała. Będę korzystać, ale po wczasach all inclusive. To przykład zero- jedynkowego podejścia do aktywności fizycznej i postrzegania jej jedynie jako sposób na redukcję masy ciała. (Teraz “się nie opłaca” zacznę po wczasach). Nie jest to dobre podejście do odchudzania czy zmiany stylu życia w ogóle. Zdrowe nawyki – zarówno te związane z jedzeniem, snem czy aktywnością fizyczną nie powinny czekać na lepszy czas. Na określoną datę w kalendarzu. Istotne jest zrozumienie, że to właśnie teraz możemy podejmować małe, sprzyjające naszemu zdrowiu decyzje.

Jeśli znajomy jest ci schemat: wielkie postanowienia noworoczne – wielkie odpuszczenie wakacyjne – jeszcze większe postanowienia wrześniowe – wielkie odpuszczenie świąteczne, ten tekst jest stworzony dla ciebie.

Jak NIE „wracać na dobre tory”?

Największym błędem “powrotów na dobre tory” jest wyciąganie przysłowiowej armaty na komara. Czyli stawianie sobie wielkich celów. Od pierwszego września zacznę codziennie biegać pół godziny i ściśle przestrzegać diety. Tak właśnie postępuje większość osób mających problem z wytrwałością w realizacji swoich postanowień. Zbyt duże cele wymagają dużego nakładu energii oraz wysokiego poziomu motywacji. Często posiadamy te zasoby, ale tylko na początku, z realizacją ich na dalszych etapach jest gorzej.

Dr BJ Fogg, specjalista od projektowania nowych zachowań i kształtowania nawyków z Uniwersytetu Stanford, radzi by stawiać sobie cele, które będą możliwe do wykonania nawet w najgorszy dzień naszego życia: zrobię pięć pompek. Wszystko co wykonamy ponad nasz założony mikro nawyk to już dodatek. Jednak możemy być pewni, że nic nie stanie nam na przeszkodzie by codziennie wykonać zrobienie 5 pompek, lub by codziennie zjeść owoc, lub nalać wody do butelki. Dzięki temu zawsze możemy mieć poczucie sukcesu. Codziennie pokonać opór przed zmianą (bo jaką można mieć wymówkę by zrobić 5 pompek?) W drugiej kolejności, gdy dobrze utrwalimy nasze zachowanie, możemy je intensyfikować.

Przeszkody a wyobrażenia

Profesor psychologii Gabrielle Oettingen zwraca uwagę na inny problem uniemożliwający skuteczne realizowanie postanowień przez cały rok. Zbyt optymistyczne podejście na początku oraz rezygnacja gdy coś idzie nie tak, jak sobie wyobrażaliśmy. W swoim poradniku WOOP radzi, by ściągnąć różowe okulary i przestać się oszukiwać, że w realizacji naszych celów wszystko pójdzie jak z płatka. Jej metoda polega na wyobrażaniu sobie przeszkód na drodze ku naszym celom. Następnie na stworzeniu planu jak te przeszkody pokonamy.  Będę biegać codziennie – a co jeśli będzie lało? A co jeśli będę musiała zostać dłużej w pracy? A co jeśli dopadnie mnie kontuzja? To właśnie te przeszkody na drodze trzeba sobie wyobrazić i stworzyć plan awaryjny. Mając w zanadrzu te dwie strategie: mikro nawyki i plan awaryjny, możesz wreszcie skutecznie wrócić na dobre tory, tak byś już nigdy nie musiał z nich zbaczać.

Podsumowując

Praca nad zdrowymi nawykami „opłaca się” cały rok. Dzięki systematycznemu kształtowaniu odpowiedniego podejścia do diety czy aktywności fizycznej z pewnością można uniknąć sporej dawki stresu związanej z wakacyjną regeneracją nie tylko we wrześniu, ale tak naprawdę w każdy poniedziałek, Święta, wesele i inne okazje, które wiążą się z celebrowaniem wolnego czasu nad suto zastawionym stołem.

Dodaj komentarz

Przewiń do góry