Trener specem od wszystkiego!

Nie wiem skąd wzięło się przekonanie, że trener personalny to w zasadzie już doktor nauk medycznych.

Bardzo dobrze pamiętam swoje własne początki. Po ukończeniu krakowskiego AWF-u i uczestnictwie w dwóch szkoleniach przygotowujących do zawodu trenera sądziłem, że z zakresu pracy z ludzkim ciałem posiadłem wiedzę kompletną. Wydawało mi się, że nie istnieją pytania, na które nie mógłbym udzielić poprawnej odpowiedzi i dosłownie nikt nie jest w stanie mnie zagiąć. Ale poza moją abstrakcyjna pewnością siebie odczuwałem również silną presję środowiska zawodowego, w którym się obracałem.

Zasada była jedna i, na pierwszy rzut oka, prosta. „Nawet jeśli nie masz pojęcia, to udawaj, że się na tym znasz”. Podobną politykę wyznawał również duży klub fitness, w którym stawiałem swoje pierwsze kroki.
Było to niesamowicie stresujące, ale starałem się robić wszystko co w mojej mocy, żeby sprostać oczekiwaniom. Efekt był taki, że dostając pytanie, na które nie znałem odpowiedzi, błyskawicznie przeczesywałem Internet i wujka Google, by znaleźć tę właściwą i słuszną oraz podtrzymać swoją wypracowaną renomę.

Na szczęście te czasy minęły już dawno i, mam nadzieję bezpowrotnie, co nie zmienia faktu, że jest mi z tego powodu niesamowicie głupio. Pocieszam się jedynie tym, że każdy kiedyś zaczynał i każdy na początku popełniał mnóstwo błędów.

Ale to dziwne przekonanie, że trener personalny zna się na wszystkim wciąż jest obecne wśród ludzi niezwiązanych z branżą, podopiecznych, którzy do mnie przychodzą, ale także i samych trenerów. W związku z tym chciałbym poruszyć kilka bardzo istotnych kwestii w tym temacie, żeby rozwiać raz na zawsze wszelkie wątpliwości.

1. Trener personalny zajmuje się treningiem, doborem ćwiczeń, planem treningowym. Ponadto uważam, że powinien posiadać przynajmniej minimum wiedzy z zakresu dietetyki, by z powodzeniem móc ustalić zapotrzebowanie kaloryczne podopiecznych.

W miarę swojego rozwoju zawodowego, doświadczenia i konsultacji z innymi specjalistami może także zyskiwać dodatkowe umiejętności z dziedziny fizjoterapii i rehabilitacji, dietetyki klinicznej, psychologii sportu i wielu innych.

2. Trener personalny nie jest lekarzem, w związku z tym nie stawia diagnozy lekarskiej. Nie oczekujcie od niego interpretacji wyników badań krwi, diagnozy chorej tarczycy, wycięcia wyrostka robaczkowego czy chociażby zrobienia zastrzyku.

Kiedyś moja koleżanka w trakcie spotkania ze mną powiedziała:
– O, dobrze że jesteś, odciągniesz mi wodę z kolana.
– Eeeeee, ale ja nie mam o tym pojęcia.
– Nie? Myślałam, że Ty potrafisz takie rzeczy.

3. Trener personalny to nie fizjoterapeuta. Nie przyswoił takiej dawki medycznego wykształcenia, żeby was nastawiać, robić neuromobilizację czy rozmasować kikut po amputacji kończyny.

Może posiadać wiedzę oraz znać pewne techniki z zakresu fizjoterapii, wynikające z doświadczenia, ale to nigdy nie będzie pełnoprawny i dyplomowany fizjoterapeuta, który otoczy was w pełni kompleksową opieką.

4. Trener personalny to ani nie dietetyk, ani nie dietetyk kliniczny. Może być świetny w układaniu i rozpisywaniu diet dla swoich podopiecznych, ale nie ze wszystkimi przypadłościami będzie potrafił sobie poradzić. W żadnym wypadku nie jest oczywiste, że trener poprawnie zaplanuje diety pod Hashimoto, PCOS, insulinoopornośćczy inne choroby dietozależne. Od tego są specjaliści kształcący się tylko i wyłącznie w tej konkretnej dziedzinie wiedzy.

5. Trener personalny to nie psycholog czy psychiatra. Jeśli jest dobrym, empatycznym i profesjonalnym specjalistą, to będzie do każdego z podopiecznych miał indywidualne podejście, będzie starał się zawsze motywować, pocieszać i wspierać. Natomiast on nie pomoże wam z zaburzeniami odżywiania, depresją czy nerwicą. Od tego są specjaliści, którzy całe życie uczą się jak dotrzeć do środka waszej głowy w sposób skuteczny.

Nikt nie może się znać na wszystkim. Jeśli znacie kogoś, kto tak uważa, to uciekajcie od niego jak najdalej. Jeśli zaś traficie na specjalistę, który od czasu do czasu potrafi powiedzieć„nie wiem, to nie moja dziedzina”, a następnie skieruje was do zaufanej osoby, która wam pomoże, to bądźcie spokojni. Na pewno was nie oszukuje, nie robi wam krzywdy, a tym bardziej nie jest niedouczony.Raczej zachowuje pełen profesjonalizm.

Tytułem końca. Dajcie specjalistom wykonywać tę pracę, na której się znają.

Trener – uczy dobrego ruchu
Dietetyk – układa diety
Fizjoterapeuta – naprawia układ ruchu
Psycholog – pomaga mentalnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry